Ks. Manfred Deselaers – napisał list do chrześcijan w Rosji. Mówi o „strzelaniu miłością”

Manfred to jest taki ksiądz, który podejmuje się misji niewyobrażalnych.  

Takich, które wielu z nas nie mieszczą się w głowie.  

Jest Niemcem, ale od ponad 30 lat mieszka w Oświęcimiu. I wsłuchując się w głos ziemi Auschwitz, stara się budować mosty pojednania i miłości tam, gdzie wielu widzi mury wrogości i nienawiści.  

Często powtarza, że ostatnie słowo nie może należeć do zła.   I to właśnie ta myśl popycha go do działania również w kontekście wojny, która toczy się za naszą wschodnią granicą.  

Utrzymuje kontakty zarówno z Rosjanami i Ukraińcami. Ma przyjaciół wśród jednych i drugich. W ostatnich latach odwiedzał ludzi w obu krajach. Co tam zobaczył i usłyszał?  

Napisał też otwarty list do chrześcijan w Rosji. Po co to zrobił i jakie myśli w nim zawarł?

W pewnym momencie naszego spotkania mówi mocno: „Ta cholerna wojna musi się skończyć. Nie ma dyskusji” i zaraz dodaje: „Ale nie wierzę, że się skończy, jeśli będziemy się koncentrować tylko na tym, żeby używać coraz więcej broni”.  

Manfred zadaje bardzo ważne pytanie, które praktycznie jest nieobecne w publicznych debatach w naszym Kościele: jaka powinna być chrześcijańska odpowiedź na tę wojnę?  

Rozmawiamy o tym, do czego w trakcie wielkich konfliktów zaprasza nas nasza wiara. Czy da się „strzelać miłością” i co to właściwie miałoby znaczyć? Dlaczego trzeba się modlić zarówno za Ukraińców i Rosjan? Co to znaczy, że Bóg kocha jednych i drugich? I jak ewangeliczne przebaczenie i pojednanie pogodzić z odpowiedzialnością za zbrodnie?  

Zapraszam Was do wysłuchania naszej rozmowy.

Podcast dostępny jest również na platformie Apple Podcasts

***

  • Tu znajdziesz wspomniany w podcaście „List do Rosji”: lettertorussia.eu
  • Tutaj obejrzysz krótkometrażowy film dokumentalny o Manfredzie:

***

Moja praca autorska i wszystkie inne działania są możliwe dzięki społeczności, która wspiera je finansowo. Ten materiał również powstał dzięki ich wsparciu. Każda złotówka od Was umożliwia mi dalsze działanie w wolności i planowanie kolejnych projektów. Dołącz do grona moich Patronek i Patronów.

Autor zdjęcia: Sebastian Nycz